Wiem, że bez Niej nie dałabym rady. Chwała Panu!
Świadectwa

Wiem, że bez Niej nie dałabym rady. Chwała Panu!

W gimnazjum zaczął się mój grzech nieczystości. Z początku nawet nie wiedziałam, że to grzech. W tym czasie mogę powiedzieć, że wierzyłam z tradycji – nie z realnego doświadczenia miłości Boga. Modliłam się rano i wieczorem, ale te modliwy były kompletnie automatyczne. Tam nie było z mojej strony relacji, nie dawałam Panu Bogu przestrzeni w moim życiu. Chodziłam do kościoła, nawet od czasu do czasu jechałam na rekolekcje, na których często pojawiała się myśl, żeby nareszcie przezwyciężyć strach i odciąć się od tego grzechu, przez szczere wyznanie go na spowiedzi.

Stopniowo było coraz gorzej, nikomu też nie mówiłam o tym co przeżyłam, jednak mimo tego w głębi serca czułam, że On jest, czeka i strasznie chce mojego powrotu. Wszystko zaczęło się zmieniać, kiedy dostałam na prezent Pismo Święte z dedykacją, że ta książka ma moc zmienić moje życie. Zaczęłam czytać Nowy Testament po kolei i mimo tego, że słyszałam już te historie wielokrotnie, to dopiero w tamtym momencie miałam niemal namacalne doświadczenie, jak spadają mi klapki z oczów. Zafascynowałam sie Bogiem, tym jak on bardzo kocha, jak wybacza, jaką ma ogromną moc i przede wszystkim tym, że On prawdziwie jest. Zapragnęłam zbudować z nim relację na nowo i odważyłam się pójść do spowiedzi. To pragnienie było silniejsze niż strach.

  Matka Boża uleczyła moją córkę ze stwardnienia rozsianego

Spowiedź byla zupełnie inna – pierwszy raz od długiego czasu wyrzuciłam z siebie dosłownie wszystko. Nie zapomnę uczucia, kiedy odchodziłam od konfesjonału. Miałam wrażenie, że całe niebo cieszy się z mojego powrotu! Takie ogromne uczucie lekkości. Aż nie dowierzyłam, że tak długo zwlekałam z tą decyzją o zmianie życia. Jeśli zwlekacie kochani ze spowiedzią, naprawdę nie warto. Zostawcie to co za wami i otwórzcie się na nowe, wspaniałe życie, którym chce was obdarować Pan Bóg – życie pełnią. Wiedziałam, że będzie mi bardzo trudno wytrwać w dobrym postanowieniu i zaprosiłam do tego Maryję. Zdecydowałam się odmówić nowennę właśnie w tej intencji i od czasu spowiedzi do teraz (minęło kilka lat) jestem wolna. Wiem, że bez Niej nie dałabym rady. Chwała Panu!

  Odmawiajcie nowennę, ufajcie i nie poddawajcie się, Matka Boża działa cuda!

Julia

Spodobało Ci się do świadectwo? Wesprzyj naszą misję poprzez zakup wirtualnej kawy. Każda złotówka wspiera działalność naszego portalu. Dziękujemy!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Copy link
Powered by Social Snap