modlitwa różańcowa
Świadectwa

Nowenna Pompejańska odmieniła nasze małżeństwo

Jestem twórcą tej strony internetowej poświęconej Nowennie Pompejańskiej i jako pierwszy chciałbym podzielić się swoim świadectwem. Nowenna Pompejańska i Matka Boża zmieniła nasze życie – moje i mojej żony. Poprzez to świadectwo chcę zaświadczyć o potężnym wstawiennictwu Matki Bożej, która prawdziwie prowadzi do Boga, jeżeli człowiek Jej na to pozwoli.

Mam 31 lat (informacja na marzec 2022), z wykształcenia jestem informatykiem. Moje życie duchowe do momentu odmówienia pierwszej Nowenny Pompejańskiej prawie nie istniało. Do kościoła chodziłem raczej z musu, dwa razy w roku przystępowałem do pobieżnej spowiedzi bo bałem się poruszyć grzechy, które były gdzieś głęboko zakorzenione. Nie dowierzałem w obecność Pana Jezusa w Eucharystii. Pismo Święte było dla mnie „bajką literacką”. W 2015 roku ożeniłem się. Z żoną byliśmy bardzo letnimi katolikami. Do kościoła chodziliśmy raczej z przysłowiowej przyzwoitości, nie zagłębialiśmy się głębiej w prawdy wiary. Nie mówiąc już, że będąc w stanie grzechu przyjmowaliśmy Komunię Świętą i ściągaliśmy na siebie wyrok potępienia.

Wszystko zmieniło się gdy dość ciężko zachorował mój brat. Choroba dość ciężka, raczej nie ma na nią lekarstwa. Moi rodzice popadli w rozpacz. Wtedy do rąk mojej mamy trafiła broszura z Nowenną Pompejańską. Mama modliła się i prosiła o zdrowie dla brata. Ja podchodziłem do tego sceptycznie, bo uważałem, że jak lekarze nie pomogą, to nikt nie będzie w stanie. W między czasie w firmie którą prowadzę zaczęły się gorsze chwile. Były problemy z płynnością finansową. Po dłuższym czasie żona stwierdziła, że spróbuje i odmówi w tej intencji również Nowennę – było to lato 2016. Po pewnym czasie z problemów udało się wyjść. Choroba brata również się zatrzymała – ewidentny cud.

Matka Boża Pompejańska

Przełom nastąpił kiedy to ja zdecydowałem się odmówić pierwszą Nowennę – coś się we mnie budziło i chciałem sam spróbować. Bardzo bałem się, że nie dam rady pogodzić odmawiania codziennie 3 różańców z obowiązkami i pracą. Owszem było trudno z początku, ale to dlatego, że szatan bardzo przeszkadzał i nie chciał, żebym odmówił tę Nowenną. W między czasie jak zacząłem odmawiać Nowennę moje życie, małymi krokami zaczęło się zmieniać. Nie była to drastyczna zmiana z dnia na dzień, ale każdego dnia zmieniało się moje myślenie i życie. Dziwnym przypadkiem trafiłem wtedy na portalu youtube na nagrania egzorcyzmów ks. Piotra Glasa. Teraz wiem, że nie był to przypadek, po prostu Matka Boża chciała mi uświadomić czym jest grzech i że szatan jest rzeczywiście istniejącym bytem. W internecie obejrzałem wszystkie nagrania księdza Piotra Glasa i w skutek tych nagrań zdecydowałem się zamknąć całą swoją historię i przystąpić do spowiedzi generalnej. Najpierw dokonałem rachunku sumienia, potem zdecydowałem się wyspowiadać. Nie było łatwo bo jeszcze stojąc w kolejce do konfesjonału bałem się co pomyśli o mnie ksiądz? Szatan ewidentnie nie chciał żebym się wyspowiadał. Był to luty 2017. Do generalnych spowiedzi przystępowałem jeszcze około 2-3 razy gdyż ciągle przypominały mi się zaległe grzechy z dzieciństwa, młodości o których nie zdawałem sobie wcześniej sprawy lub które chciałem przysłowiowo „zamieść pod dywan” i udawać, że ich nie ma. Dziękuję Matce Bożej, że pomogła mi zamknąć mroczną historię mojego życia – te etapy są już wyspowiadane i zamknięte.

Gdy kończyłem jedną Nowennę to od razu rozpoczynałem drugą – zakochałem się w Matce Bożej i w tej modlitwie. W między czasie odprawiłem 9 pierwszych piątków miesiąca oraz dokonałem 33 dniowego Aktu Ofiarowania się Jezusowi przez Maryję wg. Św. Ludwika de Montfort. Zdecydowałem się również odwiedzić z rodziną sanktuarium w Sokółce gdzie wydarzył się Cud Eucharystyczny. W momencie gdy zdecydowaliśmy się odwiedzić Sokółkę moje życie już na tyle się zmieniło, że byłem świadomy obecności Pana Jezusa w Eucharystii. Był to lipiec 2017. Jednocześnie nasz ludzki rozum jest na tyle ograniczony, że często trzeba sobie to po prostu uświadamiać i przysłowiowo „brać na rozum”, że Jezus jest w Eucharystii prawdziwie obecny. Odwiedzenie sanktuarium w Sokółce również dokonało kolejnej zmiany w moim życiu – zobaczenie na własne oczy cząstki Ciała Pańskiego jest nieopisanym przeżyciem. Na przełomie lipca i sierpnia 2017 zdecydowałem się również być apostołem Maryi i zacząłem szerzyć Nowennę Pompejańską. Z racji, że jestem informatykiem to stworzyłem stronę internetową, zaprojektowałem broszury i zachęcam ludzi przez internet do szerzenia tego dzieła i zamawiania broszur i wykładania ich w swoich kościołach. Okazało się, że inicjatywa ta zaczęła cieszyć się dużym sukcesem – przez ten czas wysłałem do blisko 600 osób około 60000 broszur (informacja na maj 2018). Broszury wysyłaliśmy od Zakopanego po Hel, do wielu parafii w Polsce. Broszury z Nowenną powędrowały również do Polonii w Stanach Zjednoczonych. Czy to jest nasze działanie? Zdecydowanie nie. Często modlę się o to, żeby Maryja pokierowała tym dziełem a ze mnie uczyniła narzędzie w swoich rękach. Dzięki temu poznaliśmy również wspaniałe osoby z całej Polski – jedna Pani z Dzierżoniowa, odmówiła w intencji tego dzieła również Nowennę Pompejańską. To niesamowite – mimo tego, że dzieli nas wiele set kilometrów i nigdy się nie spotkaliśmy, a korespondencję prowadzimy tylko listową.

drewniany różaniec

Teraz, gdy to piszę jest listopad 2018 roku – moje życie niewyobrażalnie zmieniło się w porównaniu chociażby do tego z roku 2016 i wcześniejszych lat. Od momentu rozpoczęcia pierwszej Nowenny Pompejańskiej minęło już blisko 1 rok i 4 miesiące. Matka Boża zmieniła niewyobrażalnie moje życie. Teraz jestem w trakcie odmawiania 12-tej Nowenny Pompejańskiej (informacja na listopad 2018) i proszę Matkę Bożą żeby dała mi siłę do odmawiania kolejnych i żebym nigdy nie przestał jej odmawiać. Moje spojrzenie na temat wiary i życia zmieniło się o 180 stopni. Podczas Wielkiego Postu podjąłem się uczestniczenia codziennie w Mszy Świętej i przyjmowania Komunii Świętej wynagradzając Bogu za tych, którzy Boga nie kochają i nie przystępują do spowiedzi świętej, lub przyjmują świętokradzko Komunię Święta.

Teraz nie wyobrażam sobie nie tylko niedzieli, ale również tygodnia bez Eucharystii. Staram się codziennie uczestniczyć w porannej Mszy Świętej. Do spowiedzi świętej przystępuję raz w tygodniu. Dzięki Nowennie Pompejańskiej i Matce Bożej jestem wyczulony na najmniejszy grzech, który mógłby mnie odłączyć od Pana. Nie wyobrażam sobie teraz życia bez Jezusa i nie mogę doczekać się spotkania z nim. A to wszystko zaczęło się od Nowenny Pompejańskiej. Modlitwa różańcowa jest dla mnie ręką, za którą Maryja trzyma mnie i prowadzi przez życie do zbawienia. Cudownie jest chodzić w świetle za Jezusem, bardzo chcę żeby każdy doświadczył tego uczucia co ja. Oczywiście w życiu zdarzają się większe lub mniejsze problemy, ale nie są one w żaden sposób straszne gdyż teraz mam oparcie w Matce Bożej i w Panu Jezusie i do nich zwracam się ze wszystkimi trudnościami. Bo przecież jeżeli Bóg z nami, którz przeciwko nam?

Więcej o dziele szerzenia Nowenny Pompejańskiej przeczytasz tutaj.

 

3 komentarz(e)y

  1. Witam. Ja również mam duże problemy życiowe, w których jestem bardzo zaplątana. Przez przypadek trafiłam na informację o Modlitwie Pompejańskiej. Zaczęłam odmawiać. Prosiłam o pomoc w rozwikłaniu bardzo trudnej sytuacji. Częściowo udało się. zaczęłam inaczej myśleć. Uzyskałam więcej spokoju. Ale to jeszcze nie koniec…. Odmawiam Modlitwę dalej, proszę Matkę Bożą o pomoc. Sytuacja z ludzkiego punktu widzenia jest nie do rozwikłania. Wierzę jednak, że Matka Boża pomoże mi.

  2. Ja, gdy zaczęłam odmawiac N Pompejańską, po prostu uzaleznilam się od niej. Gdy ją kończę po 54 dniach, czuję, ze konczy sie coś pięknego, ta modlitwa zbliża Matkę z Jej dzieckiem, który się do niej ucieka, i zaczynam kolejną. Naprawdę.
    Maryja czyni cuda. Trzeba jej tylko oddać swoje serce. A Ona może wszystko. Wszystko. Ten kto postawi na Nią wygra życie, mimo chwilowych trudności.
    Ja skończyłam dzieki Niej m.innymi relację z zonatym czlowiekiem. Nie potrafiłam zyc bez niego. Ona zmieniła wszystko. Uzdrowiła moje serce. Teraz jestem szczesliwa i wiem, ze Ona wyprosi u Boga wszystko,o co się poprosi calym sercem.

  3. W SIECI SA RÓZNE opisy tej nowenny, i różnią się od siebie mianowicie .już zacząłem odmawiać ,kiedy w pierwszy dzień coś mnie zaciekawiło. chciałem mieć pewność czy dobrze odmawiam. na yu tube jeden film pokazuje że intencje odmawia się raz potem wszystkie trzy części różańca, miedzy nimi część błagalna i jeden raz „królowo różańca świętego …” i kolejna cześć różańca tak odmówiłem w pierwszy i drugi dzień. ale jakoś zachciało mi się posłuchać innej osoby która udostępniła nowennę pompejańską w yu tube. Tam znowuż jest inaczej na początku intencja potem „ten różaniec odmawiam na twoja …” i wszystkie części różańca dopiero na końcu po odmówieniu 3 części , modlitwa błagalna pod twoja obronę i akt strzelisty. Dwie różne wersje drugi dzień tak odmówiłem . zły jestem bo dopiero w trzeci dzień zacząłem jeszcze szukać informacji chociaż mam książeczkę z nowenną pompejańską, jednak to ta niepewność że może książeczka nie jest właściwa albo na yu tube źle to pokazują ,no wprawiło mnie to w obawy Nie lubię czegoś robić kiedy nie jestem pewny że jest dobrze zwłaszcza w modlitwie , a świadomość że jest nie tak, budzi kolejna obawę czy ważna modlitwa z 2 ostatnich dni czy nie? Pewnie diabeł tak mnie podchodzi ,bo Pan Bóg patrzy na intencję zważywszy ze z niewiedzy a nie celowo tak odmówiłem ową Nowennę. Na szczęście dotarłem do Twojej strony wniosek jest jeden książeczkę którą mam jest dobra. a z broszury Twojej skorzystam ponieważ łatwiej to wydrukować mieści się w kieszeni a najważniejsze to te części błagalne i dziękczynne nie umie na pomięć więc dobrze zerknąć i odmówić . A książeczka która kupiłem niestety trochę za duża do noszenia przy sobie. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Copy link
Powered by Social Snap