Mateczka uratowała moje małżeństwo
Świadectwa

Mateczka uratowała moje małżeństwo

Nowennę Pompejańską odmawiałam dwa razy i za każdym razem Matka Boska spełniła moje prośby. Mało tego – za każdym razem czułam Jej obecność, spokój i uczucie nie do opisania… coś jakbym była pewna, że nic mi nie grozi, czułam się bezpiecznie.

Pierwszy raz odmawiałam za ocalenie mojego małżeństwa, które wydawało się, że nie ma żadnych szans. Mąż znalazł inna kobietę. Jak się okazało był z nią już dwa lata a ja nawet nie zauważyłam tego. Może dlatego, że pochodzi z bardzo wierzącej rodziny i nie dopuszczałam takiej opcji, że może mnie zdradzić i chcieć zostawić. Ma taką pracę, że ciężko go kontrolować. Mamy również syna dla którego zawsze był dobrym ojcem. Dowiedziałam się o „innej” w bardzo bolesny sposób, ponieważ przeczytałam e-mail do niego o ich „wspaniałych” chwilach. W momencie kiedy powiedziałam mu, że wszystko wiem… zachowanie jego było nie do opisania… krzyczał na mnie, że to przeze mnie. Że mnie nie kocha, że czas ze mną doprowadza go do szału i wiele przykrych słów, które ciężko zapomnieć nawet po 4 latach. Jego oczy były takie zimne, pełne nienawiści do mnie. Próbowałam po ludzku rozmawiać, być idealna żoną… ale to nic nie dawało. Wtedy trafiłam w internecie na Nowennę Pompejańską i zaczęłam ją odmawiać. Po pierwszym dniu obudziłam się i zobaczyłam, że mój różaniec jest porwany. Przeraziłam się i bałam, ale po konsultacji z kapłanem wiem, że po prostu ta nowenna działa. Diabeł tak bardzo był wściekły, że odmawiam że robił wszystko żeby mnie zniechęcić.

W 18 dniu nowenny mąż tak po prostu do mnie zadzwonił i przeprosił mnie za wszystko! Chce spróbować naprawić małżeństwo i prosił o szanse… ja po prostu rozpłakałam się i dziękowałam Mateczce za ten cud… bo to był wielki cud. Do dnia dzisiejszego jesteśmy małżeństwem, które bardziej się rozumie i szanuje niż wcześniej.

Magda

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Copy link
Powered by Social Snap