Jestem pewna, że to zasługa Matki Bożej dlatego polecam tę modlitwę bo czyni cuda
Świadectwa

Jestem pewna, że to zasługa Matki Bożej dlatego polecam tę modlitwę bo czyni cuda

O nowennie wiedziałam już wcześniej, ponieważ była ona dość popularna w mojej rodzinie ale takim największym przykładem zapoczątkowania u mnie tej nowenny była moja babcia, która już nie jedną nowennę odmówiła.

Kiedy 3 lata temu nie zdałam matury totalnie się załamałam, czułam jakbym stała nad przepaścią, wiem że dla większości osób nie byłby to problem na skale jakiegoś załamania ale dla mnie jako młodej wtedy dziewczyny wydawało mi się to końcem świata. Poprawiałam maturę dwa razy ale bez skutku co jeszcze bardziej mnie dobijało, ale wiedząc że tylko nie mam zdanej matematyki nie pozwalało mi to odpuścić pójścia na studia.

Pewnego dnia z pół roku przed tegoroczną maturą trochę z żartem nie za bardzo wierząc, że coś to da powiedziałam do babci, że jak chce mi pomóc to niech odmówi za mnie Pompejankę za zdanie matury. Ona bez większego zawahania powiedziała, że gdy tylko skończy jedna odmówi kolejną w mojej intencji. Pamiętam w głębi ducha bardzo się ucieszyłam, pomyślałam wtedy, że jest nadzieja. Babcia zakończyła nowennę dwa dni przed maturą co dla mnie było zaskakujące podczas jej odmawiania, że z niesamowitą łatwością przychodziła mi nauka, która wcześniej była nie do zrozumienia.

W końcu nadszedł dzień matury – ku mojemu zaskoczeniu w ogóle nie czułam stresu, miałam ogromny pokój w sercu. Lecz gdy zakończyła się matura i sprawdziłam odpowiedzi totalnie się załamałam mówiłam sobie – Boże czemu znowu ja. Ale wracając do domu pomyślałam, że może ja powinna sama odmówić Pompejankę z prośbą do matki Bożej, bo skoro chora babcia dała rade to co ja nie dam.

Zaczęłam swoja Pompejankę 9 maja, już po kilku dniach poczułam niesamowita opiekę Matki Bożej. Wstawałam z większym pokojem w sercu i wszystkie trudy codziennego życia wydawały się o wiele łatwiejsze. Pewnej nocy przyśnił mi się nawet mój lepszy wynik matury – pomyślałam, że może to znak żebym się nie poddawała bo czeka dla mnie wielka łaska i że Matka Boża widzi i czuwa.

Oczywiście wcale też nie było zawsze łatwo, były dni kiedy ciężko było znaleźć czas, bywały myśli że po co ja to odmawiam, jak to na pewno nic nie da, stracę czas, nawet mój chłopak nie wierzył, że tak o po odmówieniu zdam. Lecz to tylko pogłębiało moje pragnienie dalszej modlitwy i resztkami sił siadałam i modliłam się, ponieważ wiedziałam, że jedyna nadzieja w Maryi. Pewnego dnia jadąc jak codziennie do pracy i zaczynając modlitwę gdy spojrzałam w niebo zobaczyłam uśmiechająca się do mnie Matkę Bożą, poczułam tak niesamowita radość i ciepło, że ciężko opisać to słowami. W trakcie nowenny też poczułam ogromną potrzebę wyspowiadania się bo przez dwa lata po prostu odrzucałam chęć spowiedzi tłumacząc sobie, że po przeprowadzce, która też miała miejsce dwa lata temu nie ma dla mnie dobrego księdza. Jakbym miała powiedzieć, który tydzień Pompejanki był najtrudniejszy to myślę, że zdecydowanie ostatni – były straszne upały w pracy, masakrycznie ciężko resztkami sił odmawiałam już ostatnie dziesiątki i nieustanny głos, że po co mi to, co ja myślę że tak o zdam.

W ostatnich dniach Pompejanki zaczęłam się zastanawiać nawet jaka mogłaby być kolejna intencja w jakiej mogłabym się modlić wtedy nieoczekiwanie napisała do mnie koleżanka, która zawsze była blisko Boga i wszystko mu powierzała i tak nie oczekiwanie z rozmowy wyszło, że dowiedziałam się, że ona modli się 15 tajemnicami szczęścia Św Brygidy, które poleciła jej babcia. Pomyślałam, że może to znak, że ja też powinnam podjąć to wyzwanie odmawiania. Dla tych którzy może słyszą to 1 raz jak ja jest modlitwa składająca się z 15 krótkich modlitw która odmawia się cały rok i otrzymujemy niesamowite łaski – polecam zajrzeć i poczytać.

Pompejankę skończyłam 3 dni przed wynikami więc nie zostawało mi nic innego jak czekać, co było niesamowite – ciągle czułam niesamowitą obecność Maryi i Jezusa. Jednak przed samymi wynikami dopadł mnie duży niepokój i stres lecz nie pozostawało mi nic jak wiara.

W końcu nadszedł dzień wyników, co było dla mnie zaskoczeniem. Wstałam z takim spokojem jakbym już podświadomie czuła, że zdam. Żebyście tylko widzieli moją radość jak zobaczyłam 31%. Jestem pewna, że to zasługa Matki Bożej dlatego naprawdę polecam tę modlitwę bo czyni cuda.

„Jako nigdy jeszcze nie słyszano aby ktokolwiek z czcicieli Twoich pomocy Twojej wzywający miałby być przez Ciebie opuszczony”

Patrycja

1 komentarz

  1. Dziękuję za wszystkie piękne świadectwa , które tutaj czytam , dodają mi sił w odmawianiu pompejanki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Copy link
Powered by Social Snap