Dziś dalej się uciekam, podejmuje kolejną nowennę. Wiem, że Maryja to najlepsza powierniczka
Świadectwa

Dziś dalej się uciekam, podejmuje kolejną nowennę. Wiem, że Maryja to najlepsza powierniczka

Nowennę Pompejską odmówiłam w swoim życiu kilka razy.

Za każdym czułam się wysłuchana, każda nowenna wlewała we mnie spokój, które powierzane sytuacje zakłócały. Oto opiszę je na tyle na ile umiem:

1. Pamiętam jak kilka lat temu o Nowennie wspominała mi koleżanka. Zachęcała mnie do odmówienia jej, wówczas bałam się o moją relacje z chłopakiem dziś mężem. Nowennę odmówiłam. Burze związane najpierw z jego pracą i planowana przeprowadzką do innego kraju, Matuchna zmieniła na inne miasto w Polsce aby kilka miesięcy później zwrócić mi go do Warszawy jako narzeczonego. A narzeczonym się stał 8 maja!

2. Kolejna nowenna przydarzyła mi się w okresie narzeczeństwa, znów modliłam się o te relację. Czułam, że jest Boża, ale nasze skrajne charaktery za bardzo rzucają gromy… I wszystko zawisło na włosku. Maryja nas poprowadziła, nawet zorganizowała nasz ślub, nie dość że odbył się 13 maja 2017 roku to jeszcze sprezentowała nam piękne czytania z dnia z okazji święta Matki Boskiej Patronki Warszawy. Dziś wiem, że to była najlepsza droga jaką oboje mogliśmy pójść – małżeństwo zdecydowanie każdemu polecam, polecać je Maryi i Józefowi.

3. Innym razem modliłam się o łaski dla brata. Był w trudnej sytuacji, zostawiła go narzeczona… Choć za kilka miesięcy miał odbyć się ślub. Pamiętam ich wcześniejsze rozstanie i bardzo się o niego bałam. Maryja zaopiekowała się nim. I widzę jak pięknie prowadzi dalej choć minęło już kilka lat. Za chwilę będzie szczęśliwym mężem wspaniałej dziewczyny, którą nota bene poznał zaraz po tym jak zakończyłam z naszą mamą odmawiać nowennę…

4. Dwa lata temu prawie garściami wypadały mi włosy. Jedna z najlepszych trychologów wstępnie zdiagnozowała u mnie łysienie androgenowe. Byłam przerażona porobiłam badania. Wiedziałam że będzie konieczna dalszą diagnostyka czy zabiegi, których nie mogłam podjąć z różnych względów. Byłam na skraju załamania nerwowego. Chwyciłam wówczas różaniec odmówiłam Nowennę Pompejańską. Temat łysienia we mnie ucichł. Zaszłam w ciąże. Dziś jestem mamą wspaniałego chłopca, już zawierzonego Maryi, bo to najlepsza Matka! Włosy pięknie odrosły. Trycholog potwierdziła, że wyraźne oznaki, które widziała 2 lata temu po prostu zniknęły.

Królowo z Pompejów pełna miłości! Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, bo gdy Twojej pomocy wezwałam, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego. Gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie.

Dziś dalej się uciekam, podejmuje kolejną nowennę. Wiem, że Maryja to najlepsza powierniczka.

Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Copy link
Powered by Social Snap