Matka Boża Jasnogórska
Świadectwa

Do końca życia nie przestanę dziękować Matce Bożej

Mam na imię Magda, mam 28 lat i od 2 lat jestem szczęśliwą mężatką. Z Nowenna spotkałam się, gdy tuz po ślubie zaczęliśmy strać się o powiększenie rodziny. Na samym początku okazało się, ze nie będzie to takie proste. U mnie wyszły problemy hormonalne, u męża też kiepskie wyniki badan. Zaliczyliśmy 3 kliniki i wielu lekarzy. Do końca nie wiedzieliśmy, gdzie leży przyczyna. Wtedy usłyszałam o Nowennie. Zaczęłam się modlić do Matki Bożej o ciążę i zdrowe dziecko.

W międzyczasie pojechaliśmy na Jasną Górę prosić o potomka. Nowennę odmawiałam w lipcu/sierpniu 2019 roku. Modliłam się, nie raz ze łzami w oczach. Mijały kolejne bezowocne miesiące, nowe diagnozy, złe wyniki badan, nowi lekarze. Niczego tak nie pragnęłam jak dziecka. W kwietniu 2020 roku zostałam wysłuchana. Test pokazał 2 kreski. Najpiękniejszy dzień w moim zżyciu. Niestety ciąża była bardzo trudna. 6 pobytów w szpitalu. 18 antybiotyków, zapalenie zżył, zapalenia dróg moczowych kolki nerkowe, covid… W 28 tygodniu rozpoczęła się akcja porodowa. Mały ważył wtedy 1.5 kg. Trafiłam do szpitala, lekarze bardzo silnymi lekami hamowali skurcze. Mój organizm bardzo ucierpiał, dostałam silnego uczulenia, wyniki badan były co coraz gorsze. Od momentu pozytywnego testu odmawiałam codziennie różaniec. W szpitalu tez się modliłam. Prosiłam aby syn nie był wcześniakiem, prosiłam o każdy tydzień. Od 28 tygodnia do 37 byłam non stop w szpitalach. Takich akcji skurczowych było wiele. Mój organizm był naprawdę wycieńczony: anemia, problemy krzepliwością i alergie na wszystko co mi podawali. Umierałam ze strachu o dziecko. Modliłam się o Jego zdrowie. W 37 tygodniu urodziłam zdrowego Synka. Oczywiście, poród tez był powikłany, ale wiem, ze to dzięki Matce Bożej mam swój cud. Nie przestanę Jej dziękować do końca życia.

Magdalena

1 Comment

  1. Super Pani Magdaleno!
    Bardzo dobrze, że zwróciła się Pani do najlepszej z Matek. Pisze Pani, że do końca życia będzie dziękować Maryi. Najlepszym dziękczynieniem jest służba Maryi. Służyć można na mnóstwo sposobów. Osobiście zaangażowałam się w Dziele Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego i doświadczam wiele radości i małych cudów.
    Życzę Bożego błogosławieństwa i opieki Maryi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copy link
Powered by Social Snap